Relacja z piekła. Święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Skuteczność odpustu.

(piekło, konferencja prasowa, uczestnicy: Szatan, demony dowódcy, demony dziennikarze) 

 

 

(Radio RBC) 

– Już za chwilę zrelacjonujemy dla państwa konferencję, na którą wszyscy czekaliśmy. Po tysiącleciach podboju planety Ziemia jego ekscelencja oraz dowodzący armią ciemności podzielą się z opinią publiczną swoimi sukcesami, poznacie kulisy jego walki z Bogiem, którą prowadzi dla nas, zasilając nas, mieszkańców jego królestwa w ludzkie dusze. Tylko u nas w radiu RBC relacja na żywo! Zostańcie z nami! 

(telewizja NBC) 

– Jak państwo właśnie widzą, za stołem zasiadają Szatan, jak i jego główni oficerowie. Przez najbliższą chwilę będą odpowiadać na pytania dziennikarzy, dając nam wgląd w obecną sytuację walki ze światłem. Po długich tysiącleciach zarówno państwo, jak i my głodni jesteśmy sukcesu i oczekujemy rychłego zwycięstwa. Już za chwilę dowiemy się, czy w niedalekiej przyszłości liczyć możemy na całkowity upadek dusz ludzkich, na który tak bardzo czekamy. 

(telewizja BBS, pytanie do Szatana) 

– Zacznijmy może od początku. Na czym polegała wasza misja, jakie były jej początki? 

(Szatan) 

– Naszym głównym zadaniem było odcięcie ludzi od Boga. Ostatnią rzeczą, na jakiej nam zależy, jest człowiek pozostający w bezpośrednim kontakcie ze Stwórcą. Prowadzona wewnętrznym głosem istota ludzka pielęgnuje w sobie dobro i zasilając tym samym swoją duszę, odbiera nam możliwość jej przejęcia. Dla nas, dla których jest ona strawą, nie muszę tłumaczyć chyba, jak bardzo jest to niepożądana sytuacja. Naszym celem było więc przekierowanie uwagi człowieka z głosu Bożego, na głos ludzki, kierowany podszeptem Szatana. Głosem Bożym manipulować nie jesteśmy w stanie, tym drugim już tak. 

(telewizja BBS) 

– Jak więc sprawić, aby głos innego człowieka stał się dla ludzi ważniejszy niż przemawiający od wewnątrz głos Boga? 

(Szatan) 

– Najpierw należy upewnić się, że głos Stwórcy będzie słyszalny jak najsłabiej. Będąc w stanach zaufania, radości i miłości istota ludzka potrafi odbierać od Boga sygnały, które do niej docierają. Sygnały te biegną poprzez głos wewnętrzny rozumiany jako sumienie, intuicja, obrazy w “głowie”, czy również sny, a także pojawiające się wydarzenia życiowe. Mogą być to również podpowiedzi ludzi dobrej woli, których Bóg potrafi podsyłać w odpowiedniej chwili. Naszym celem jest zamknąć człowieka na owe sygnały, utrzymując go w niskich, niszczących go emocjach, najlepiej gniewie i nienawiści. W stanach tych nie tylko staje się on głuchy na podpowiedzi Boga, a otwiera się na podpowiedzi pochodzące od naszych sił. Bardziej ulega również ludziom sterowanych przez nas, a ci wypełnieni myślami podsyłanymi przez ciemność, rozpowszechniają treści odcinające innych od Boga. Ludzie słyszą potem, iż kontakt z Bogiem zarezerwowany jest tylko dla wybranych, a twierdzenie, że jakoby był możliwy dla przeciętnych zjadaczy chleba, jest bluźnierstwem i przejawem pychy, bądź schizofrenii. W ten sposób człowiek, który do tej pory odczuwał, że Bóg w jakiś sposób przemawia do niego, odcina się od jego głosu, uznając go za swoją paranoję bądź nawet grzech. 

(Telewizja RTV do Szatana) 

– Dlaczego ludzie będący pod twoim wpływem nie głoszą po prostu, że Boga nie ma? 

– Na jednych lepiej będą działać treści przeczące istnieniu Boga, w innych jednak poczucie istnienia Stwórcy jest zbyt silne, by zwrócili się w stronę ateizmu. W ich przypadku skuteczniejsze jest mówienie o Bogu, jednak w sposób uniemożliwiający im jakikolwiek z nim kontakt, odcinający ich od niego i uzależniający od pośredników, rzekomo i paradoksalnie łączących człowieka z Bogiem. Człowiek zwracać ma się do kapłanów i do „świętych”. 

(Radio RBC do demona iluzji) 

– Jaka jest twoja rola w naszej wojnie? 

– Tworzę atrapy, do których modlić ma się człowiek. Aby uzyskać pożądany cel, należy wmówić człowiekowi fałszywy obraz Boga- mściwego i pełnego gniewu. Człowiek, wierzący w taki właśnie obraz Stwórcy będzie odczuwał opory przed zwracaniem się do niego bezpośrednio. Moim zadaniem jest mianowanie “świętych”, którzy jako doskonalsi od reszty ludzi będą godniejsi kontaktu z gniewnym Bogiem, oraz będą w stanie wyprosić dla nich więcej niż oni sami. “Świętym” przypisuje się wizerunek cieplejszych i bardziej dostępnych niż wyniosły Bóg, tak by perspektywa kontaktu z nimi wydawała się człowiekowi atrakcyjniejsza niż kontakt z Bogiem. Podsuwam, tak więc ludziom atrapy, które pozornie opiekować się mają nimi w różnych sprawach, odcinając jednocześnie od Boga. To do nich i do kapłanów, czując się niegodnym kontaktu z Bogiem, zwracać ma się człowiek, który czując w Bogu bliskiego przyjaciela, nie pomyślałby zamiast do niego, zwracać się do nieżyjących już fizycznie, nieznajomych mu ludzi. 

– Czy kapłani faktycznie wierzą, że sprawują funkcję pośrednictwa do Boga? 

– Wystarczy rozbudzić w człowieku pychę, a wygodnie będzie mu wierzyć, że tak jest. Poczucie bycia wybranym, od którego uzależnione jest zbawienie reszty braci, skutecznie zaspokaja napompowane ego. Staramy się rozbudzać również chciwość. Gdyby ludzie czuli, iż inny człowiek może ich jedynie na pewne ścieżki nakierować, jednak nie są od niego w żadnym stopniu uzależnieni, że Boga spotkają również w swoim domu i na łące, kapłani straciliby zarobek. Muszą więc utrzymywać ludzi w ciągłym uzależnieniu od siebie i tak ma być. 

– A co z ludźmi, którzy podważają duchową zwierzchność hierarchów na drodze do Boga? 

– Przedstawiani są jako heretycy i grzesznicy. Jeśli chodzi o kościół katolicki, czasy palenia na stosie za poglądy odeszły niestety w zapomnienie i nawet Giordano Bruno dożyłby dziś starości.  Ludzka świadomość niestety nieco się obudziła i nie na wszystko możemy sobie pozwolić. Wciąż jednak połączenie wiary w Boga z jednoczesną krytyką bezpośredniego kontaktu z nim są na tyle nierozerwalne, że ludzie twierdzący, iż ów kontakt jest możliwy, a wręcz wskazany uważani są za odszczepieńców. Powiedz ludziom, że mogą usłyszeć głos Boga, a określą cię mianem okultysty i wyznawcą Szatana. Powiedz, że całe życie przysługuje im jedynie kłanianie się pośrednikom i domniemanie o istnieniu Boga, a będziesz dla nich wysłannikiem światła. Przekręt na miarę jego ekscelencji! Chwała Szatanowi! 

– Czy nie obawiacie się, że owe duchowe zniewolenie nie skłoni w końcu ludzi do buntu? 

– Cały czas dbamy o rozbudzanie w człowieku jego niedoskonałości, a jedną z nich jest lenistwo. Ustanowiony przez hierarchów i nie mający nic wspólnego z Jezusem wynalazek spowiedzi przed kapłanem połączonej z domniemanym odpuszczeniem grzechów, jak i odpusty skutecznie utrzymują w człowieku duchowe lenistwo. Każą one wierzyć mu, że nie musi dążyć do duchowej czystości ani naprawiać błędów. Przewiny jego mają być wymazywane podczas spowiedzi i odpustów za pomocą domniemanej mocy kapłana. Temat rozbudzanej w tym ostatnim pychy został już omówiony. Człowiek z tak “wymazanym” bagażem przewin ma poczucie, iż wszystko jest w porządku, przez co nie ma zamiaru nic zmieniać. Są oczywiście ludzie, którzy łączą uczestnictwo w owych rytuałach z dbałością o czystość swoich wnętrz, jednak jest ich garstka. 

– A co z ateistami. Czy sam fakt, iż ktoś jest ateistą, umożliwia nam przejęcie jego duszy? 

– Oczywiście, że nie. Liczy się jego dobro, to czy wypełnia go miłość, czy też gniew. Pozbawiony jednak z własnego wyboru wsparcia Boga człowiek staje się słabszy duchowo, przez co łatwiej zdegenerować go moralnie. Szczęśliwie doprowadziliśmy do sytuacji, że w zasadzie niemal każdy człowiek jest dzisiaj ateistą. Wiara w istnienie Boga łączona z wiarą w zakazany z nim kontakt jest niczym innym jak ateizm. W obu przypadkach mamy do czynienia z człowiekiem odcinającym się od Boga i negującym relację z nim. Odciętemu tak od Stwórcy człowiekowi możemy wdrukować nawet wiarę w to, że to Bóg oczekuje od niego nienawiści- nienawiści do innych religii, innych orientacji seksualnych, czy czegokolwiek. Nie ma znaczenia, czy ktoś określać będzie się mianem ateisty, katolika czy muzułmanina. Sednem, o które nam chodzi to odczuwanie gniewu przez człowieka. To on wypełnia duszę człowieka ciemnością i daje nam do niej prawo po śmierci ciała fizycznego. 

(Telewizja UPS do jednego z demonów) 

– Jaka jest twoja rola? 

– Moim zadaniem jest odwracanie ludzkich priorytetów. Duchowa czystość nigdy nie może stać się jednym z nich. Odwracam dążenia człowieka w kierunku bezproduktywności i zrobocenia, utrzymując jednocześnie wiarę, że to właśnie duchowa czystość jest tym, co jego dążenia stanowi. I tak nie w wolności od gniewu człowiek ową czystość upatruje, lecz w ilości klęknięć, odwiedzin w kościele, bądź też w tym, w czym często czystość się upatruje- w abstynencji seksualnej. Brudząc sobie ubranie, nikt nie wpadnie na pomysł, by oczyścić je za pomocą klęknięć, bądź opowiadania innym ludziom o plamie na ubraniu, będzie jednak wierzył, że opowiedzenie drugiemu człowiekowi o plamach na swojej duszy, oczyści ją w jakiś sposób. Wracając jednak od konfesjonału do swojego domu, popada w gniew, bo zupa była za słona.  

( Radio RBC do Szatana) 

– Jaka powinna być dalsza strategia naszych oddziałów w walce z dobrem? 

– Ostatnimi czasy ludzie stali się nieco bardziej otwarci na drugiego człowieka, bardziej tolerancyjni dla odmienności. Coś, co wieki temu byłoby niemożliwe, dzisiaj dzieje się na naszych oczach. Musimy działać więc w sposób bardziej przebiegły i zawiły. Widzimy dzisiaj na ulicach tzw. parady równości, które jeszcze niedawno nie mogłyby mieć miejsca. Gdybym mówił po Bożemu, ludzie homoseksualni nie różnią się niczym w oczach Stwórcy od pozostałych braci i sióstr i tolerancja wobec nich jest cechą naturalną uduchowionego człowieka. Pojawianie się takich czy innych ruchów promujących tolerancję, jest zjawiskiem nieuniknionym, musimy więc przedstawić owych ludzi w formie przesyconej i wykrzywionej. Ludzie korzystający z moich podszeptów znajdują się wszędzie, czy to wśród homo, czy heteroseksualnych, wśród katolików, czy ateistów. Wystarczy kilka naszych podszeptów, by na paradach wśród normalnych bogu ducha winnych spacerujących, ludzie zobaczyli w telewizji prowadzące się na smyczy, propagujące seks powiązany z przemocą jednostki, a stąd już tylko krok od połączenia z ich wizerunkiem całej społeczności homoseksualnej. Do tego dodajmy ustawy przymuszające dzieci do wczesnej nauki o seksie w tej czy innej postaci i wojnę domową mamy gotową, i gniew i niechęć w sercach, które znów będą zdawały się usprawiedliwione. Naszym celem jest produkowanie pomieszanego z poplątanym, tak by ludzie nie wiedzieli już, co jest właściwe a co nie. 

– Człowiek jako dziecko boże jest istotą zdolną rozpostrzeć swoje duchowe skrzydła. Wydaje się jednak wręcz nieprawdopodobne, aby nie dostrzegał w końcu braku logiki w swoich działaniach i duchowego zniewolenia, jakiemu jest poddawany. Co możemy jeszcze dać od siebie, aby nadal utrzymywać dusze ludzkie w uśpieniu? 

– Oprócz wszystkich elementów, o jakich mówiliśmy wcześniej, ważne jest rzucenie ludziom od czasu do czasu ochłapu, tak by oprawca zdawał się być zbawieniem. Ochłapy mogą być polityczne, polegające na podarowaniu jedną ręką cukierka, drugą zaś zabranie pięciu. Popatrzcie na przekręt z 500+. Oczywiście żadna z poprzednich władz nie jest w niczym lepsza i korzystając z naszych podszeptów, trzyma człowieka w ryzach. Ochłapy mogą być również religijne. Widzi pani, za chwilę będziemy mieli święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Kościoły organizować będą odpusty i towarzyszące im zabawy. Ludzie zobaczą stragany ze słodyczami i pamiątkami. Chleba i igrzysk im dajcie! Chleba i igrzysk! 

112 Udostępnień

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.