Moda na dobro

Dzisiejszy dzień przeznaczam na poszukiwanie mody- mody na dobro. Wstaję, nasypuję kawy do kubka. Przed dłuższym spacerem trzeba się rozbudzić. Szybki prysznic, szybkie śniadanie i popijając kawę, przeskakuję pilotem po kanałach: moda na biznes, trochę muzyki celebryckiej, moda na głupotę, moda na żabie usta, moda na sukces. Każdy kanał oferuje coś na temat mody, ale dobra, zaraz…miałem iść na spacer i tam zająć się poszukiwaniami. Nie spędzę tego dnia leniwie.

Mijam pierwszy sklep na rogu i paczki papierosów na witrynie. Kiedyś marlboro w ustach było oznaką jakości, oznaką klasy i sukcesu. Obrazek ostrzegający przed rakiem płuc informuje, że czasy się zmieniły. Dziś marlboro jest oznaką nałogu i kilku kroków do śmierci. Moda na dymka powoli się wypala, choć przechodzeń z e-papierosem sugeruje, że nadchodzi zwyczajnie nowa era elektroniczna i poniekąd prawda. Szuram po ekranie smartfona w poszukiwaniu odtwarzacza mp3, mijając palcem logo Facebooka, bankowość elektroniczną, whatsappa i parę innych. Nasi pradziadkowie, gdyby wstali z grobu, nie odnaleźliby się w dzisiejszym świecie. I nie żebym był w technologii jakiś wprawiony. Na przystanku dziewczynka z notebookiem, swoim uśmiechem pokazuje mi, że i moja era niedługo przeminie. Lada dzień, a książki w szkole staną się tematem lekcji historii. Najpierw przestaliśmy wymieniać się starymi książkami z młodszymi rocznikami. Dziś co roku mamy nowe książki, nowe wydania. Przyszła moda na wyzysk na portfelach, również na książkach. Zaraz rodzice będą kupować nowe notebooki do szkoły, aby ich dziecko miało lepsze od reszty rówieśników, lepsze ciuchy i oceny. Moda na konkurencję wśród dzieci ma się nie najgorzej, ale koniec dygresji. Światła! Czekam na zielone. Dojeżdżające do wielkomiejskiego skrzyżowania samochody pokazują, jakie felgi są dzisiaj w modzie. Większe samochody otrąbują mniejsze, walka o pozycje i przejechanie jeszcze przed czerwonym. Przechodzę przez ulicę i pytam dziewczyny na chodniku, gdzie jest dobro. Ta szybko stwierdza że jest nie tutejsza i takiej restauracji nie zna. Wokół KFC, McDonald’s i kebab na rogu, czyli sieci troszczące się o nasze zdrowie. Klikam więc kolejną mp3 i wznawiam poszukiwania. Mijam szykownie ubraną panią. Jej sukienka może trendi, ale kształty nie koniecznie- zgrabnie, powabnie, a powabnie jest za dużo. Panie na wybiegach wyraźnie pokazują przecież, jak powinna wyglądać dziś kobieta. I jakby w odzew moim przemyśleniom, po mojej lewej wyłaniają się wieszaki z ubraniami na sklepowej witrynie. Dobrze, że nie wszystkie trendy do końca się przyjmują. Szczęśliwie, w oddali widzę starszego pana, jego wiek wskazujący na doświadczenie życiowe i mądrość, daje mi nadzieję. On będzie wiedział, gdzie znajdę przedmiot moich poszukiwań.

– Panie, mody na dobro szukam.

– Mody na co? Ja już głuchy. Głośniej!

– Na dobrooo!

-Aaahhh Ziobro. Tak, niech się zabierze za komuchów pierdolonych. Wystrzelać wszystkich! A pan za jaką partią?

– Yyyyyy…

Zrezygnowany, wskakuję do Starbucks’a na kolejną kawę. Droga powrotna daleka, trzeba się podładować. Wychodząc, zmierzam wzrokiem, kto mógłby mi podpowiedzieć, gdzie mógłbym wznowić poszukiwania. Szukam cech wskazujących, że ktoś może coś wiedzieć: szyk, elegancja, młodość, starość, wszystko to już było, kogo pytać, gdzie szukać. I nagle olśnienie! Spoglądam trochę do góry, trochę w głąb siebie i pytam:

– Ojcze, gdzie szukać mody na dobro? Gdzie zacząć poszukiwania?

-Zacznij w swoim sercu synu. Zacznij w swoim sercu…

5 Udostępnień

2 komentarze

  1. świetne teksty ,,,,,jeszcze wszystkich nie przeczytałem Masz talent …Własnie jest ten problem też próbowałem na siłę zmienić myślenie innych ludzi ale przeważnie tylko sie naraziłem…Chociaż to też dało mi dobrą lekcje i do myślenia….Zacząć należy od siebie żeby być lepszym człowiekiem………..

    Janusz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.